Maryja od Żyda Jezusa

Wątpliwości o żydowskie korzenie

Znany i ceniony wykładowca, mówca i autor książek o Biblii -profesor Brant Pitre z Notredame Seminary w Nowym Orleanie po raz kolejny wprowadza dyskurs z serii “Jezus i żydowskie korzenie…” Po bestsellerowym “Jezus i żydowskie korzenie Eucharystii” dostajemy do rozważenia inną kość niezgody miedzy katolikami a protestantami, dzieło zatytułowane “Jezus i żydowskie korzenie Maryi“.

Książka rzuca nowe spojrzenie na oczywiste dla biblistów, ale już nie koniecznie dla wcale licznej  grupy tradycyjnych katolików stwierdzenie, iż Matka Boża była…. Żydówką. Na przestrzenie wieków wielu dowodziło, że Maryja, dla protestantów Maria, a dla starozakonnych-Miriam,  mieszkając w wielonarodowościowej i wieloreligijnej starożytnej Galilei, wcale nie musiała być Żydówką.  Raczej wiemy, że Jezus był Żydem, bo bez problemu rozpoznała jego narodowość Samarytanka przy studni, a On jej, pogance, wprost powiedział że Zbawienie pochodzi od Żydów (J 4,21). Jezusa jak i każdego innego Żyda z urodzenia sprawdzało się po linii ojca, przez przynależność do któregoś z 12 pokoleń Izraela, a jego ziemski ojciec Józef pochodził z Judei, z rodu Dawida, z pokolenia Judy. Warto wiedzieć, iż zmieniło się to od czasów rozproszenia po zniszczeniu Jerozolimy w 70 roku n.e, i do dziś żydowskość dowodzi  się po linii matki. Wiemy z Ewangelii, że krewną Matki Jezusa była matka Jana Chrzciciela,  żona kapłana Zachariasza, Elżbieta. Ta zaś z była z rodu Arona, z pokolenia Lewiego, dlatego zasadne jest sprawdzenie, czy też Maryja ma właściwe korzenie.

Dlaczego to jest ważne?

XX wiek był najbardziej antysemickim okresem dziejów narodu wybranego w historii. Dowodzą tego liczne pogromy, biologiczne wyniszczenie w II wojnie – Holocaust i odrodzenie Izraela jako Państwa, które od razu zrodziło kwestie Palestyny. Podzieliło polityczny świat, wywołująca wojny, terroryzm oraz kryzysy naftowe. Może zatem jeśli Maryja nie byłaby Żydówką, to da się jej kult wykorzystać i wyprowadzić inną linię przymierza z Bogiem bez Żydów w tle? Może dlatego w XX wieku dodano Marii dogmatyczne określenia Matki Bożej, jako niepokalanie poczętej, wniebowziętej, Królowej Nieba i Ziemi?

Autor, w doskonałym warsztatowo stylu, porusza kwestie związane z tymi dogmatami, z którymi zetknie się każdy, kto zechce świadomie narodzić się na nowo.  Szczególnie w Polsce, przyjmując Ewangelie o jedynej prawdziwej  drodze do zbawienia i życia wiecznego wyłącznie przez osobiste zaproszenie Jezusa Chrystusa, musimy znaleźć miejsce dla jego ziemskiej Matki – błogosławionej między niewiastami, jak uczy Ewangelia (Łk 1,28).

Biblista Brant Pitre pisząc “Jezus i żydowskie korzenie Maryi” (https://www.taniaksiazka.pl/jezus-i-zydowskie-korzenie-maryi-brant-pitre-p-1356429.html) bardzo nam pomaga, gdyż odpowiada  m.in. na takie pytania jak:

  • czy modląc się do Matki Jezusa obrażamy Boga Ojca?
  • czy tytuł Matka Boża to nie bałwochwalstwo?
  • czy Maryja urodziła Jezusowi braci i siostry?
  • czy  Maryja to nowotestamentowa Ewa?
  •  czy tradycja maryjności katolickiej sprzeczna jest z objawieniem i ma korzenie w judaistyczno-ewangelicznej Biblii ?
Podróż zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com